Zbigniew Kozak

Zbigniew Kozak

poseł na sejm Rzeczypospolitej Polskiej V i VI kadencji

Mężowie zaufania – gwarancją uczciwych wyborów

19 lipca 2011 r. Fakty TVN w biurze posła Zbigniewa Kozaka nakręciły reportaż o rekrutacji mężów zaufania do komisji wyborczych w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Poseł twierdzi, że  mogą być próby fałszowania wyborów i one są fałszowane, ponieważ świadczy o tym duża ilość nieważnych głosów.

Na wstępie zaznaczmy, że poseł Marek Suski nie tworzy żadnych brygad, a obywatelską inicjatywę ochrony wyborów, która opiera się na zwerbowaniu do wszytkich komisji wyborczych oprócz członków komisji przede wszytskim mężów zaufania. Ich rola opierać się będzie na bacznej obserwacji przebiegu wyborów w danym lokalu wyborczym. Niektórzy wyśmiewają inicjatywę, jednak jest ona bardzo ważna i ma znaczący wpływ na wynik wyborów, podczas których wykrywa się wiele nieprawidłowości. Osoby, które zapisały się na męzów zaufania zostaną w odpowiednim czasie przeszkolone i poinformowane o swoich prawach. Powodzenie inicjatywy na pewno będzie miało pozytywny wpływ na kształt przyszłej Polski, bo powstała ona własnie dla Polski i dla społeczeństwa, by to zdało sobie sprawę w jak niepoprawnym kraju żyjemy.
CZYLI KTO PRZYPILNUJE GŁOSOWANIA   Wyborcze brygady PiS   Fakty TVN
Prawo i Sprawiedliwość wątpi w uczciwe wybory. Tłumaczy, że w ubiegłorocznych wyborach odnotowano bardzo dużą liczbę nieważnych głosów, dlatego też w tym roku partia zamierza samodzielnie przypilnować głosowania i tworzy Korpus Ochrony Wyborów. W Prawie i Sprawiedliwości trochę żartem akcję werbowania mężów zaufania nazywa się nawet tworzeniem brygad posła Marka Suskiego.

Choć reprezentant partii nie zgodził się na rozmowę, to jego ugrupowanie nie robi tajemnicy ze swoich obaw o uczciwość o liczenie głosów. – W takiej ilości, jakiej sobie życzą obywatele, a nie takiej, jakiej życzy sobie władza, która chce wygrać wybory – tłumaczy Beata Kempa z PiS.

Posłanka nie ufa władzy po wyborczym i wykrytym fałszerstwie w Wałbrzychu oraz po tym, jak w bagażniku byłego komendanta policji z warszawskiej Białołęki oskarżanego o morderstwo znaleziono kilkaset kart do głosowania z poprzednich wyborów samorządowych.

PiS: więcej nieważnych głosów

Politycy PiS podają też inny powód, by nie wierzyć w uczciwość wyborów w Polsce.

- Mogą być próby fałszowania i one są fałszowane, ponieważ świadczy o tym duża ilość nieważnych głosów – twierdzi Zbigniew Kozak z PiS.

 Nie mam takich strachów, ale jeżeli PiS z tego powodu będzie się lepiej czuło, to chciałabym, żeby mieli pewność, że wybory były uczciwe i żeby nie przychodziło im do głowy negowanie demokracji w Polsce.      
Małgorzata Kidawa-Błońska z PO
Ten zarzut akurat łatwo zweryfikować w Państwowej Komisji Wyborczej. W czasie ostatnich wyborów samorządowych było mniej nieważnych głosów (1,774,609) niż w wyborach przeprowadzanych za rządów PiS (1,759,530).

- Nie mam takich strachów, ale jeżeli PiS z tego powodu będzie się lepiej czuło, to chciałabym, żeby mieli pewność, że wybory były uczciwe i żeby nie przychodziło im do głowy negowanie demokracji w Polsce – odpowiada partii Jarosława Kaczyńskiego Małgorzata Kidawa-Błońska z PO.

Wacław Martyniuk z Sojuszu Lewicy Demokratycznej działanie PiS komentuje natomiast słowami: – Jeżeli jakakolwiek partia ma wątpliwości, co do instytucji państwa, sama będąc jej częścią, to fatalnie świadczy o tej partii.

Z kolei Paweł Kowal, prezes ugrupowania Polska jest Najważniejsza przypomina sytuację sprzed czterech lat, gdy OBWE chciała wysłać na głosowanie swoich obserwatorów. Wtedy będące u władzy PiS reagowało oburzeniem, a liczba nieważnych głosów nie niepokoiła. Wtedy też PiS wszelkie nieprawidłowości nazywał incydentami we wzorowej polskiej demokracji.

Bo demokracja się zepsuła

Teraz PiS tłumaczy, że polska demokracja po przegranych wyborach się zepsuła, a żeby ją naprawić, trzeba zmobilizować prawdziwą armię.

 
Partia szuka tylu mężów zaufania, ile jest komisji, do tego chce mieć jak najwięcej przedstawicieli w samych komisjach, których wspomogą tzw. lotne brygady pozostające pod telefonem, które będą służyć pomocą prawną w razie nieprawidłowości. W sumie może to być ponad 30 tysięcy osób.

- Będą sztaby koordynujące działalność tych mężów zaufania. (…) Za zakończenie cykną telefonem komórkowym lub aparatem zdjęcie protokołu, porównają czy zgadza się z tym, co jest zamieszczone w internecie – tłumaczy Mariusz Kamiński z PiS.

Rekrutacja, szkolenia i sprawdzenie kandydatów na mężów zaufania potrwają do końca lipca.

źródło: http://www.tvn24.pl/-1,1711240,0,1,wyborcze-brygady-pis,wiadomosc.html

Reportaż można obejrzeć od 13 minuty :) http://www.tvn24.pl/2450881,28377,0,0,1,wideo.html

W Gdyni mamy obsadzonych ponad połowę komisji wyborczych. W dalszym ciągu zapraszamy do biura wszystkich chętnych, którzy chcą zapisać się na męża zaufania :)

 

 

 

 

 

Krzysiek też załapał się na krótki wywiad :)

Krzysiek też załapał się na krótki wywiad :)

Monika też :)

Monika też :)

ale i tak poseł był najważniejszy :)

ale i tak poseł był najważniejszy :)

http://www.youtube.com/watch?v=UEVnLoCBBLQ

Przeczytano 319 razy