Zbigniew Kozak

Zbigniew Kozak

poseł na sejm Rzeczypospolitej Polskiej V i VI kadencji

Ustawa o działalności leczniczej – poseł Kozak przeciw

Sejm przyjął ustawę o działalności leczniczej. – Szpitale będą lepiej zarządzane, ograniczymy zadłużenie – twierdzi rząd.  To zamach na bezpłatną opiekę zdrowotną – ostrzega opozycja.

Poseł Kozak uważa, że to zamach na bezpłatną opiekę zdrowotną.

Obecne na sali sejmowej pielęgniarki domagały się zmian dotyczących sposobu ich zatrudniania gwarantujących umowę o pracę.

- Pani minister Kopacz, sama sobie pani strzeliła gola. Miała pani rozmawiać z pielęgniarkami. Mówiła nam pani, że wszystko jest uzgodnione. To dlaczego dzisiaj na galerii mamy aż takie emocje? – pytała Elżbieta Streker-Dembińska (SLD) – Teraz ich czas

pracy jest dowolny. Pielęgniarka nie jest pielęgniarką. Pielęgniarka jest firmą. – komentowała zatrudnianie pielęgniarek na  kontraktach zmuszające je do rejestracji działalności gospodarczej.

- Rozmawiałem z pielęgniarkami pracującymi na kontraktach. Są zadowolone – tłumaczy Jerzy Borowczak (PO) – Łącznie w Polsce pracuje ich w ten sposób aż 20 tysięcy. Jeśli zakazalibyśmy takiej formy zatrudnienia, ile spośród nich szpitale zatrudniłyby na stałe? – komentuje.

Kontrowersje wzbudził zapis mówiący, że jeśli samorząd lokalny nie podejmie się spłaty długów zaciągniętych przez ZOZ, będzie musiał przekształcić szpital w spółkę prawa handlowego.

- Co stoi na przeszkodzie, żeby rzeczywiście zezwolić na tworzenie spółki prawa handlowego z jednym warunkiem: 100-procentowych udziałów Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego, jeżeli nie ma mowy, bo tak twierdziliście, o możliwości prywatyzacji? – pytał Grzegorz Piecha (PiS).

- Socjalizm się skończył – komentował Mirosław Drzewiecki (PO)

- Szpital niepubliczny nie znaczy prywatny, pacjent dzisiaj nie ma pojęcia, czy jest leczony w szpitalu publicznym, czy niepublicznym – łagodziła minister Ewa Kopacz.
 
Dla pacjenta nie jest jednak zupełnie bez różnicy z jaką placówką będzie miał do czynienia. Niepubliczne szpitale będą mogły pobierać opłaty bezpośrednio od pacjenta, jeśli ten będzie chciał skrócić kolejkę do operacji czy badań, co może grozić sytuacją, gdy mniej majętni – przesuwani na koniec kolejki, pacjenci będą mieli utrudnione korzystanie ze świadczeń.

- Nie wyobrażam sobie, żeby było tak, że kto ma pieniądze ten się leczy, a kto nie ma, nie. Takie wypychanie pacjentów z kolejki byłoby zaprzeczeniem zasad działania służby zdrowia – mówi poseł Jerzy Borowczak (PO). Dodaje jednak: – Głosowałem za ustawą, bo te regulacje były konieczne. Szpitalom potrzebne jest lepsze zarządzanie. Jeśli dziś mówimy, że szpitale mają po 60-100 milionów złotych długów, to i tak zapłacą za nie pacjenci ze swoich składek. Trzeba doprowadzić do sytuacji gdy usługi będą odpowiednio wycenione, a dyrektorzy będą odpowiadali za swoje działania.

- To zamach na bezpłatną opiekę zdrowotną – odpowiada Zbigniew Kozak (PiS) – Tylko przeprowadzany po cichu. Prywatyzację nazywa się komercjalizacją i nie ma dopłat, ale są „dopłaty”. Tusk i rząd chcą dalej cały ciężar przenosić na samorządy – twierdzi Kozak.

Ustawę przyjęto 251 głosami przeciw 173. Oprócz  Platformy Obywatelskiej i PSL, projekt poparło PJN. Przeciw głosowali posłowie SLD i PiS.

Tak głosowali pomorscy posłowie

ZA: Iwona Guzowska, Jerzy Kozdroń, Jan Kulas, Sławomir Neumann, Piotr Ołowski, Paweł Orłowski, Agnieszka Pomaska, Tadeusz Aziewicz, Marek Biernacki, Jerzy Budnik, Krystyna Kłosin, Jerzy Borowczak, Stanisław Lamczyk Leszek Redzimski, Zbigniew Konwiński, Kazimierz Plocke (wszyscy PO) i niezrzeszony Bogdan Lis.

PRZECIW: Kazimierz Smoliński, Piotr Stanke, Jolanta Szczypińska, Jarosław Sellin, Zbigniew Kozak (wszyscy PiS) i Jacek Kowalik (SLD).
Wstrzymał się niezrzeszony Władysław Szkop.
Nieobecni byli Daniela Chrapkiewicz i Andrzej Jaworski (oboje PiS).

Jacek Wierciński
jacek.wiercinski@wybrzeze24.pl

Przeczytano 40 razy